Muzyka była ze mną, zanim jeszcze pojawiła się myśl o tym, żeby stanąć za konsoletą. Nie ma dnia bez dźwięków — muzyka towarzyszy mi w codziennych chwilach, a wiele utworów potrafi przywołać konkretne miejsca, ludzi i emocje sprzed lat. Dla mnie to właśnie w muzyce wyjątkowe jest to, że potrafi zatrzymać czas i sprawić, że jedno brzmienie wystarczy, by wrócić do wspomnień.
Do świata DJ-ingu wszedłem stosunkowo późno, ale szybko przekonałem się, że znalazłem swoje miejsce. Najbliższa jest mi muzyka elektroniczna. Szczególne miejsce zajmuje u mnie trance — muzyka pełna emocji, przestrzeni i melodii, która potrafi zabrać w zupełnie inne miejsce.
Za każdym razem, kiedy staję za konsoletą, mam jeden cel — żeby poza dźwiękiem została po niej również emocja. Bo najlepsze utwory to nie te, które tylko słyszymy. To te, które później pamiętamy.









